![]() |
| 2/5 Nuclear Waste |
Atrakcyjność tego gatunku zwabiła spore tłumy na Uzbornię przez niektórych zwaną "Ozzbornią". Śmiało można stwierdzić, że kapele nie zabrzmiały tak, jak by chciały. Niestety nagłośnienie tego dnia były piętą Achillesową koncertu. Dopiero Serpent of Wings udowodnił, że jednak jak się wie jakimi środkami i sposwobami osiągnąć dobre brzmienie -
to jest więcej niż połowa sukcesu. Wracając do tego, co było na początku, czyli "Nuklearnych odpadów' powiem tak, że ich brzmienie w pierwszych utworach było mocno zdominowane przez wokal i perkusję - gitary były schowane w tle (niestety to zasługa nagłośnieniowca).
